Żel jest produktem, który wymaga niewiele pracy natomiast korzyści estetyczne i finansowe są ogromne. Nakłada się szybko, wygląda naturalnie i często się zdarza, że klientki wolą żel od akrylu.
Wprawdzie wymaga korekty, czyli tzw. dopełnienia co 3-4 tygodnie, ale dobrze nałożony, nie sprawia najmniejszych problemów nam, a przede wszystkim klientkom przez cały ten okres.
Musimy jednak pamiętać, że żel jest produktem, który wymaga od nas dbałości i stosowania go w/g zaleceń producenta. Często słyszymy z ust stylistek paznokci, że w słoiczku z żelem zrobił się "kożuch'", że jest za rzadki i zalewa skórki, że ma pęcherzyki powietrza lub, że kolorowe żele nie mają takiego koloru, jak byśmy się spodziewały.
Pamiętajmy, dbanie o żel i pędzelek, prawidłowe stosowanie żelu i dbałość o czystość na stanowisku pracy sprawi, że nakładanie żelu przyniesie nam pełną satysfakcję, a klientki wyjdą z naszego gabinetu zadowolone i przyprowadzą jeszcze swoje znajome.
Wiemy w jakich warunkach pracujemy, a więc jaka jest temperatura w naszym salonie, jaka jest wentylacja. Jeżeli przez cały rok warunki klimatyczne są podobne, to nie ma problemu, żel będzie się zachowywał tak samo, ale jeśli w naszym gabinecie w ciągu roku temperatura zmienia się od 18-30 stopni, to już mamy problem.
Musimy pamiętać, że im wyższa temperatura, to żel będzie bardziej płynny i będzie się rozlewał po płytce paznokciowej. Należy go wtedy trochę schłodzić. Jeżeli temperatura opada, to żel będzie bardziej gęsty i będzie się źle poziomował. Należy go wtedy trochę ocieplić wkładając pojemnik z żelem np. do ciepłej wody. Ale nawet gdy temperatura w salonie jest odpowiednia, a żel postawimy przy oknie, na które padają promienie słoneczne, albo będziemy go trzymały pod lampą, przy której pracujemy lub blisko lampy UV, to na pewno żel zmieni konsystencję lub co gorsza, pokryje się kożuchem. Podobna sytuacja może się nam przydarzyć, jeżeli będziemy pracowały w pomieszczeniu klimatyzowanym, albo mocno wietrzonym, wtedy konsystencja żelu się zmieni, będzie, za gęsty i utrudni aplikację.
Pamiętajmy, żel podczas pracy trzymamy z dala od lampki stojącej na naszym biurku, z dala od lampy UV, z dala od promieni słonecznych. Po skończonej pracy zamykamy dokładnie słoiczek z żelem i odkładamy zdecydowanie na bok.
Na pędzelku zawsze zostanie trochę produktu (pędzelek wycieramy w ręcznik papierowy lub wacik) i jeżeli zostawimy go w słońcu lub blisko lampy UV czy żarówki, utwardzi się i niestety będzie do wyrzucenia. Jeżeli pędzelek pozostawimy na stoliku, na którym będziemy piłowały, opiłki przylgną do wilgotnego pędzelka i nakładając żel, wszelkie brudy znajdujące się na nim znajdą się na płytce klientki. Pamiętajmy: żel i pędzelek po skończonej pracy odkładamy na bok, a jeżeli w naszym salonie jest dużo światła, to chowamy je do szafki. Dobrze by było, gdybyśmy w mocno nasłonecznionym salonie założyły żaluzje, a nasz stolik postawiły z dala od okna.
Najczęstszą przyczyną tego jest zabrudzony pędzelek lub złe używanie żelu. Pamiętajmy, żelu nie mieszamy, delikatnie nabieramy go na pędzelek i nanosimy na płytkę, nie przyciskamy w tym czasie pędzelka do płytki, tylko delikatnie prawie w powietrzu nanosimy produkt.
Jedynymi żelami, które mieszamy są żele kolorowe. Mają one dużo pigmentu i należy go wymieszać, żeby otrzymać jednolity intensywny kolor.
Jeżeli będziemy przestrzegać powyższych zasad, to praca z żelami nie sprawi nam kłopotu, a ich żywotność zdecydowanie się przedłuży.
ELŻBIETA WIŚNIOWSKA
ZIELONA GÓRA
INSTRUKTOR CHRISTRIO FPO
Więcej w Akademii Paznokcia 10/2006
[ źródło: Akademia Paznokcia ]
Tekst zamieszczono za zgodą redakcji pisma Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .
[ pobierz plik pdf ]



