2012-05-20, 18:49

Get Adobe Flash player
Artykuły Gabi.net Wierzchołek góry lodowej
 

Wierzchołek góry lodowej

Email Drukuj PDF

Usługi kosmetyczne z roku na rok stają się bardziej skomplikowane. Tysiące nowych produktów, sztaby naukowców pracują nad wynalezieniem eliksiru młodości, a reklamy wielu firm co chwila donoszą o odkryciu właśnie tego jednego, jedynego, odmładzającego kosmetyku...

 

Robię różne ostrzykiwania, choć jestem kosmetyczką. Mam zdolności manualne i wielką precyzję, dlatego wielu lekarzy teoretyków do pięt mi nie dorasta pod względem umiejętności… – takie przechwałki usłyszałam niedawno na targach kosmetycznych. Jak widać w dobie wolności gospodarczej wszystkie chwyty dozwolone, jeśli nie ma żadnych ograniczeń i zasad dotyczących wykonywania zawodu. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że branża tzw. BEAUTY w ostatnich dziesięcioleciach rozwija się niezwykle prężnie. Jej „wodą na młyn” jest prasa i inne środki masowego przekazu promujące ładny wygląd, odpowiednią figurę i makijaż jako bezwzględny wyznacznik sukcesu. Dbaj o siebie, bo nie będziesz akceptowana – tak w skrócie można podsumować ten przekaz.
Do boju o klientów stają więc kosmetolodzy po studiach wyższych, kosmetyczki po szkołach policealnych, rzemieślniczki, które uzyskały fach praktykując w salonach kosmetycznych oraz kursantki, zbierające certyfikaty na kilkudniowych szkoleniach. Rozrzut wielki i niebezpieczny, bo rynek kusi tysiącami skutecznych preparatów, zabiegów, rytuałów, aparatów i dermokosmetyków. Ryzykuje klient, rzadziej osoba wykonująca inwazyjny zabieg, a walka o odszkodowania jest długa i trudna.

Wiemy od dawna jak ciężka jest walka o usystematyzowanie rynku usług kosmetycznych. Nie sprzyja temu kryzys gospodarczy, gdyż wszelkie próby ingerencji będą odbierane jako ograniczanie dostępu do towarów i usług, a aktualnie nasza gospodarka woła „im więcej tym lepiej”. Jesteśmy jednak w Unii Europejskiej i mamy do dyspozycji wzorce pochodzące z innych krajów. Dlatego z nadzieją obserwujemy ambitne działania niedawno założonego, ale bardzo prężnie działającego Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Kosmetologii PRZYJAZNA KOSMETY!, którego głównym celem jest uporządkowanie rynku usług kosmetycznych w Polsce. Oto co mówią przedstawicielki tej organizacji:

DOROTA MARKOWSKA
członek Zarządu Stowarzyszenia „Przyjazna Kosmetyka”:
INFA we wszystkich krajach członkowskich, wprowadza możliwość uzyskania przez kosmetyczki Międzynarodowego Paszportu dla Kosmetyczek. Nasze Stowarzyszenie ( z prawem wyłączności na terenie Polski ) zostało upoważnione przez INFA do wdrożenia na terenie naszego kraju procedury uzyskania paszportów INFA. Egzamin na paszport nadzorowany jest przez międzynarodowe jury wysłane przez federację.
Jest zarówno teoretyczny jak i praktyczny, odbywa się w języku rodzimym przy udziale tłumacza. Przeznaczony jest dla absolwentek szkół, w których program nauczania jest spójny z programem INFY. Do Paszportu mogą przystąpić także kosmetyczki już pracujące pod warunkiem odbycia dodatkowego 40-to godzinnego kursu wyrównującego.

Międzynarodowy Paszport dla Kosmetyczek stanowi wartość dodaną:

  • stwierdza, że jego posiadaczka posiada doskonałe umiejętności (zarówno w teorii jak i praktyce) wymagane do wykonywania zawodu kosmetyczki.
  • zapewnia posiadaczce pomoc federacji obecnej na pięciu kontynentach i daje jej swego rodzaju rozgłos związany z wizerunkiem INFA.
  • stanowi ważny dokument referencyjny dla posiadaczki pragnącej pracować za granicą.

Szkoły, których absolwenci przystępują do Paszportu zyskują wyróżnienie, Paszport bowiem:

  • udowadnia, że zakres szkolenia koresponduje z wysokim poziomem kompetencji
  • wzmacnia profesjonalny wizerunek szkoły poprzez wsparcie ze strony międzynarodowej Federacji INFA

 

BEATA WĄTOROWSKA prezes Stowarzyszenia „Przyjazna Kosmetyka”:
Na zaproszenie Stowarzyszenia niedawno gościła w Polsce Pani Nadine Salembier – Przewodnicząca Ogólnoświatowej Federacji Kosmetyczek i Kosmetologów INFA. Celem jej przyjazdu było wprowadzenie Polski, za pośrednictwem tego Stowarzyszenia, do Federacji. INFA istnieje od 1978 r., skupia kosmetyczki z całego świata, a jej siedziba mieści się w Brukseli. Członkinie Stowarzyszenia wraz z Panią Nadine Salembier gościły na VI Forum Kosmetyki Naturalnej SPA & Wellness Natura 2010, gdzie Prezes INFA miała prelekcję dotyczącą zawodu kosmetyczki w różnych krajach świata. Następnie odbyła się panelowa dyskusja dotycząca przyszłości zawodu kosmetyczki w Polsce.
Cieszymy się bardzo, że przez trzy dni uczestniczki mogły rozmawiać o sprawach dotyczących zawodu i dowiedzieć się, jaki status mają kosmetyczki i kosmetolodzy w innych krajach.

MGR HANNA DOLECKA kosmetolog i wizażystka:
Z ogromną satysfakcją muszę przyznać, że w porównaniu z innymi krajami Europy, edukacja w zawodzie kosmetyczki i kosmetologa w Polsce, stoi na bardzo wysokim poziomie. Po rozmowach z panią Nadine Salembier – Przewodniczącą Międzynarodowej Federacji INFA, najbardziej doceniam ambitne cele tej organizacji do jakich należą: dążenie do permanentnego podnoszenia kwalifikacji zawodowych oraz promowanie i pomoc w usankcjonowaniu zawodu kosmetyczki w Unii Europejskiej. W tej najistotniejszej dla nas sprawie, o którą walczymy wiele już lat, bardzo liczymy na wsparcie INFA. Kolejna sprawa to możliwość ukończenia nowych, ciekawych szkoleń takich jak: podologia sportowa, usługi kosmetyczne wykonywane podczas lotu, w placówkach szpitalnych, sanatoryjnych, w domach seniorów, zielarstwo, dietetyka, a nawet moda i stylizacja. Po ukończeniu tych kursów i zdaniu egzaminu można zdobyć Międzynarodowy Paszport Kosmetyczny.
Obecnie w Polsce jest „nadprodukcja” kosmetyczek i kosmetologów, dlatego nowo zdobyte specjalności mogą wpłynąć na zwiększenie zatrudnienia i wyspecjalizowanie się w pewnego typu usługach. Widzę tu dużą szansę dla techników usług kosmetycznych i licencjonowanych kosmetologów.

GRAŻYNA ZYCH v-ce prezes Zarządu Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka”:
Spotkanie z Panią Nadine Salembier pozwoliło nam na uświadomienie sobie, jak wiele jest do zrobienia w związku z systemem edukacji kosmetyczek w Polsce. Obecnie mamy do czynienia z mnogością form przygotowywania do wykonywania tego zawodu w warunkach polskich, począwszy od różnorakich kursów, które umownie moglibyśmy nazwać przysposabiającymi do zawodu organizowanych przez urzędy pracy, poprzez policealne szkoły( technik usług kosmetycznych) i licencjaty, które w zamyśle mają być elementem Systemu Bolońskiego (3-letni licencjat + 2 lata magisterium + studia doktoranckie), aż po 5-letnie studia magisterskie. Rozmaitość tych form przekłada się też na problem podległości naszego zawodu właściwemu resortowi administracji państwowej. Jak widać "długa droga przed nami."

[ pobierz oryginał ] - plik pdf.

Artykuł opublikowany w Gabi.net 04/2010.

Tekst zamieszczono za zgodą redakcji Gabi.net

 

 

// // //

 

// // //