Grupa A
I za rokiem mija roczek… życie mija nam tak szybko, że często nie zauważamy jak znikają z kalendarza kolejne kartki określające dni, tygodnie czy miesiące. Nagle stajemy przed faktem jakim jest zabawa sylwestrowa i okazuje się, że nasze zeszłoroczne plany nie do końca zostały zrealizowane, założenia niestety pozostały w sferze założeń, a do tego jeszcze najzwyczajniej w świecie na część nie starczyło czasu, gdyż rok ma tylko, a może aż 365 dni.
Moim zdaniem jednak najważniejsze to mieć marzenia, czynić co rok nowe plany i starać się nie zapominać o wcześniejszych ustaleniach czynionych z samym sobą. To jak z rzucaniem palenia, rzecz niesłychanie trudna dla tych, którzy próbują i łatwa dla grupy, której nigdy nie dotknął zgubny nałóg. Ważna jest jednak każda próba, nawet ta najmniejsza, każda, która doprowadza nas do celu!
I to tyle na marginesie pisanych noworocznych spostrzeżeń, a może własnych, przed lustrem dokonanych, samoocen.
Przed nami rok szczególny, a to za sprawą mistrzostw Europy w piłce nożnej. Przedsmak sportowych zmagań mieliśmy przyjemność doznać kilka dni temu, kiedy ogłoszono wynik pierwszej rywalizacji w której to my, dumni Polacy, pokonaliśmy sąsiadów z Ukrainy 13:3. Mowa o bazach noclegowych, w których zatrzymają się ekipy drużyn narodowych. Taki stan rzeczy to oczywiście doskonała promocja polskich ośrodków, zaplecza pobytowego i co więcej, taki stan rzeczy przełoży się na sukces finansowy tych miejsc. To z kolei powinno wpłynąć mobilizująco na wiele innych ośrodków, które chcąc rywalizować z „wybrańcami”, muszą zacząć inwestować w swoje zaplecze. Pojawia się więc szansa, że ten stan rzeczy ożywi sektor, w którym także branża solaryjna ma swój udział. Rozwiązania mające oparcie w promieniowaniu UV od lat znajdują zastosowanie w hotelach, w strefach wypoczynkowych, gdzie klienci odpoczywają na leżankach, a nad nimi umieszczone są rozwiązania, w których główną rolę odgrywają znane doskonale opalacze twarzy. Co więcej, ośrodki wypoczynkowe to doskonałe miejsce dla niewielkich urządzeń, które nie zmuszają do dużych nakładów finansowych, a dają dużą satysfakcję gościom w dni deszczowe i pochmurne.
To jedna strona medalu. Druga to taka, że to wydarzenie odsunie na plan dalszy wszystko inne. Może więc w końcu odpoczniemy od pseudonaukowych materiałów piętnujących opalanie. W końcu w telewizji zabraknie tworzonych pod teorię spiskową programów, a w to miejsce do uszu miłośników słonecznych kąpieli wpadną kwestie dotyczące pozytywnych aspektów promieniowania UV i witaminy D3.
Uważam, że warto postawić sobie za cel, ten już nam doskonale znany i od wielu lat podkreślany, a mianowicie promocję zdrowego i bezpiecznego opalania. Zróbmy coś razem! Zadanie wydaje się niezwykle proste, jak grupa w której znalazły się nasze Białe Orły, ale to co z pozoru proste, wcale prostym być nie musi. Wszystko zależy od naszej determinacji i naszej pracy!
Redakcja
[ spis treści ]
“SOLARIUM & Fitness”, nr 4/2011
http://www.solarium.net.pl




